poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Raczkując przed obiektywem.

Pierwsze kroki!

Pierwsze spotkanie z atelier było odkryciem czegoś nowego. Na początku była to zabawa. Nie brałam tego kompletnie na poważnie, stąd 3/4 zdjęć z tych "zabaw" zginęła gdzieś usunięta ze wszystkich dysków czy płyt. Pokaże wam tyle ile sama znalazłam z różnych płyt, dysków. 








To zdjęcia z jednego z pierwszych wypadów do studia mieszczącego się w Pałacu Młodzieży w Łodzi.


Jedno zdjęcie zrobione mi ze statywu, kiedy tak naprawdę robiłam wtedy komu innemu zdjęcia. :)

Zgadnijcie przy którym zdjęciu dostałam komendę " udawaj przyjemność" .


Nawet pamiętam, że te zdjęcia robiła mi Katarzyna Wieczorek już w atelier w szkole.

Zostawiam to wam do interpretacji.


To chyba  ostatnie zdjęcie, zrobiła mi je Justyna Wojna, na zaliczenie.

W przyszłych postach postaram się jak najszybciej uporać się ze starymi czasami, by zastąpić je nieco świeższymi zdjęciami. Jednak prawda jest taka, że każdy zaczyna od zera, a moje zero wygląda tak jak wyżej. :)
Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz